piątek, 11 października 2019

Make-Up Primer Luminous Rozświetlająca baza pod makijaż Golden Rose

Witajcie! Dziś witam was w iście jesiennym klimacie jak na trwającą w pełni jesień przystało i przychodzę do was z recenzją produktu który nie pojawia się tutaj często,  a to za sprawą tego że jakoś nigdy nie trafiłam na naprawdę dobrą i godną polecenia bazę pod makijaż a baz używam jedynie na większe wyjścia. Na co dzień zdecydowanie wystarcza mi pod makijaż zwykły krem, zdarzyło mi się nie raz że po użyciu bazy zapchałam sobie cerę więc do baz podchodzę teraz raczej ostrożnie.





Rozświetlająca baza pod makijaż Make-Up Primer Luminous marki Golden Rose 


"Jedwabista i delikatnie perłowa baza pod makijaż nadaje skórze naturalny i zdrowy blask. Lekka formuła sprawia, że produkt doskonale minimalizuje widoczność porów oraz niewielkich zmarszczek bez efektu obciążenia skóry. Skóra staje się rozświetlona, gładka i świeża. "


Baza ma pojemność 30 ml więc sporo,  opakowanie lekkie poręczne z pompką łatwo dozuje się produkt nie wylewając niepotrzebnego nadmiaru, cena ok. 26 zł. Konsystencja lekka wodnista , kolor ma biały ale nie bieli twarzy łatwo się ją nakłada, jednak należy chwilę poczekać aż się wchłonie. Po nałożeniu skóra jest rozświetlona ale w ładny delikatny sposób nie przerysowany wygląda zdrowo i naturalnie. Bardzo ładnie prezentuje się na zdjęciach, świetnie współgra z podkładem czy rozświetlaczem. Jeżeli chodzi o przedłużenie makijażu, to niestety ale nie zauważyłam aby tą trwałość przedłużała. Nie przesuszyła mi twarzy ani mnie nie zapchała. Można ją również używać punktowo zastępując nią rozświetlacz jednak ja tak nie próbowałam.  
Jak dla mnie ładny delikatny efekt rozświetlenia w całkiem przystępnej cenie. Nie jest to jednak baza która da wam spektakularny efekt wow, mi o coś takiego nie chodziło, lecz właśnie o ten zdrowy naturalny rozświetlony efekt. W serii tej mamy do wyboru również 2 pozostałe bazy Liquid Glow Illuminator Tinted Prime & Highlight oraz Golden Eose make up primer tinted luminous ciekawią mnie, może któraś z was używała?  
Używacie baz pod makijaż?Ta jest wam znana, lubiccie ją? Ciekawi mnie czy są tutaj osoby które używają baz na co dzień. 

Na koniec mam jeszcze miłą wiadomość, będę miała przyjemność uczestniczyć w I edycji konferencji dla BEAUTY FAIR INFLUENCERS w Katowicach 24 oraz 25 listopada, jestem bardzo szczęśliwa ponieważ to moja pierwsza tego typu spotkanie i będę miała okazję poznać was osobiście, a więc z kim z was będę miała przyjemność się spotkać? Buziaki! 


niedziela, 22 września 2019

L`Oreal Professionnel Serie Expert Absolut Repair Lipidium Maska regenerująca włosy uwrażliwione

Witajcie, ostatnio całkiem włosowo się tutaj zrobiło a to za sprawą tego, że w tej kwestii trafiają mi się same perełki. Dziś przychodzę do was z recenzją naprawdę świetnej maski i nie przesadzę mówiąc tutaj że to najlepsza maska do włosów jaką miałam okazję stosować, zdecydowany hit. 

A więc co to za cudo? To maska marki L`Oreal Professionnel, Serie Expert Absolut Repair Lipidium, Maska regenerująca włosy uwrażliwione. 


 ' Maska z serii Absolut Repair została stworzona z myślą o włosach zniszczonych, suchych, uszkodzonych, łamliwych i osłabionych. Zawarte w niej składniki powodują ich regenerację poprzez odżywianie, nawilżanie i wygładzenie łuski włosów, odbudowę i powstanie zabezpieczającej warstwy ochronnej. Zdecydowanie poprawia kondycję włosów, które stają się miękkie, lśniące i sprężyste.'



Czy moje włosy należą do wyżej wymienionych? Zawsze były gęste i mocne, jednak z tendencją do przesuszania się, łamliwości wysuszonych końców, teraz po rozjaśnianiu bałam się jak zareagują na tak mocny zabieg i pewnie ich kondycja mogłaby się znacznie pogorszyć, jednak nic takiego się nie dzieje, moja fryzjerka zachwala ich stan, a ja sama nie mogę się nadziwić jak po użyciu tej maski są zawsze mięciutkie, nawilżone i przyjemne w dotyku. Ale zaczynając od początku jest to produkt fryzjerski w którego składzie znajdziemy ceramidy, lipidy, fito-keratyny oraz kwas mlekowy. Opakowanie jest wygodne w użyciu odkręcane spore wieczko które umożliwia nam swobodny dostęp do maski mokrymi rękami. Pojemność spora 500ml, konsystencja gęsta, nie spada z dłoni przyjemnie się ją nakłada, jest bardzo wydajna. Szybko wnika we włosy, ja nakładam ją na długość włosów, na skórę głowy stosuję w tym czasie inną maskę ta mogłaby je obciążyć w tym miejscu, zawijam włosy w kok i kontynuuję inne zabiegi kąpielowe. 



Zapach ma przyjemny kremowy taki typowy dla profesjonalnych kosmetyków fryzjerskich, ja bardzo go lubię, zmywam ją po ok. 5-10 minutach i już przy zmywaniu czuć że włosy są mięciutkie. Na moje włosy działa wspaniale, włosy są widocznie odżywione, nawilżone bardzo przyjemne w dotyku i zregenerowane, łatwo się je rozczesuje błyszczą się wyglądają zdrowo. Minusów nie zauważyłam, polecam poszperać i kupić ją w internecie ja moją kupiłam na allegro za około 50 zł, a ceny w sklepach stacjonarnych są często dużo wyższe. Jeżeli szukacie maski która zregeneruje wasze włosy już po pierwszym użyciu to zdecydowanie taki produkt
Jestem ciekawa innych produktów z tej serii, znacie? polecacie? Chętnie coś jeszcze przetestuję. :) 

sobota, 31 sierpnia 2019

Trico Botanica nawilżająca serio PRO AGE

Witajcie! Przychodzę do was dziś z recenzją kosmetyków do pielęgnacji włosów marki Trico Botanica, ta marka to dla mnie zupełna nowość, po raz pierwszy spotkałam się z nią właśnie teraz przy okazji testowania tych produktów, opierają się one na naturalnych składnikach aktywnych i innowacjach technologicznych. Wszystkie ich produkty są wolne od: parabenów, SLS, substancji ropopochodnych oraz barwników. A zamiast tego w składzie znajdziemy takie dobre rzeczy jak olejki eteryczne, keratynę, kolagen, olej arganowy.


Seria którą miałam okazję testować to seria nawilżająca PRO AGE, co w przypadku moich aktualnie rozjaśnianych włosów a także przy tych upałach na pewno się przyda. W paczce orzymałam 3 produkty szampon, maskę oraz olej ochronny.


Pierwszym produktem jest Szampon nawilżający do włosów Pro-Age, jego pojemność wynosi 250 ml ale jego konsystencja jest całkiem gęsta i treściwa więc wystarczy niewielka ilość produktu aby dobrze umyć włosy i skórę głowy, buteleczka jest wygodna i poręczna w użytkowaniu jednak osobiście wolę szampony z pompką. Fajnie się pieni, delikatnie ale bardzo dobrze oczyszcza i pachnie pistacją mniam! Bardzo przyjemnie się go używa, nie przesuszył mi skóry głowy, jednak zauważyłam że po zmyciu włosy są lekko poplątane  po użyciu maski/odżywki nie ma już tego problemu. 


Drugim produktem jest Maska nawilżająca do włosów Pro-Age tutaj również pojemność 250 ml, tutaj mamy już pompkę co zdecydowanie ułatwia jej dozowanie i wygodę stosowania. Tak samo jak w przypadku szamponu wyczuwamy tu słodki pistacjowy zapach. Po jej użyciu włosy są mięciutkie, widocznie nawilżone, zdrowe, łatwo się układają i rozczesują bez problemu a przy tym nie obciąża włosów. 

Ostatnim produktem jest Ochronny olej do włosów Pro-Age o pojemności 100 ml. Buteleczka ma wygodny w dozowaniu atomizer, i ten sam jak w poprzednich produktach obłędny zapach który utrzymuje się delikatną mgiełką na włosach. Używam go na końcówki które po jego użyciu są zdrowe i lśniące. 
Podsumowując to moje pierwsze spotkanie z tą marką ale po tak pozytywnym odbiorze pewnie nie ostatnie, produkty mają naprawdę dobre składy i działanie. Ciekawi mnie wasze zdanie na temat marki znacie ? Używałyście któregoś z tych produktów? A może innej serii i polecacie jakieś perełki?  

środa, 7 sierpnia 2019

The Ritual of Ayurveda Body Cream Krem do ciała

Markę Rituals dotychczas znałam jedynie z blogów, jednak teraz wiem na pewno że to z pewnością nie ostatni kosmetyk tej marki jaki testuję, zdecydowanie mam ochotę na więcej, a to dlatego że ten kosmetyk sprawdził się u mnie naprawdę świetnie.




 Rituals The Ritual Of Ayurveda Body Cream Krem do ciała wzbogacony delikatnie słodkim aromatem róży indyjskiej i kojącym działaniem miodu z Himalajów.  O tak zapach ma nieziemski muszę przyznać już po pierwszym otwarciu wiedziałam że go polubię, jest to taka nuta zapachowa która kojarzy się z wizytą w spa, kosmetykiem luksusowym, czuć w nim tą różę słodką kojącą jakby otulającą całość. Krem wchłania się błyskawicznie nie pozostawiając filmu na skórze, za to jest ona gładziutka i delikatna widocznie nawilżona i odżywiona. Zdecydowanie spełnia swoje zadanie zarówno nawilżające jak i odprężające. Po nałożeniu go można spokojnie się ubrać bo wszystko wchłania się właśnie w skórę, nie musimy się martwić że coś zostanie na ubraniu. Ja uwielbiam używać go po wieczornej kąpieli i kładę się spać otulona jego zapachem, ponieważ po wchłonięciu nadal utrzymuje się na skórze w delikatny nie nachalny sposób. 


Krem jest całkiem wydajny, ja jednak używam go na zmianę z innym balsamem do ciała raczej dlatego aby nie zużyć go tak szybko, a dobijam już powoli dna. Do tego wszystkiego bardzo podoba mi się również opakowanie, ładne minimalistyczne,  z drewnianym wieczkiem dostęp do kosmetyku jest bezproblemowy, ładnie prezentuje się w łazience. Minusów nie zauważyłam, no może jeden to cena bo za opakowanie 220ml płacimy ok. 80 zł co może się wydawać sporą sumą porównując do innych tego typu produktów na rynku, jednak tak kształtują się ceny kosmetyków tej marki.  A ten jest naprawdę wart polecenia. Czuję się zdecydowanie zachęcona do przetestowania kolejnych kosmetyków tej marki a i do tego na pewno wrócę ( jeżeli ktoś nie wie, co kupić mi na prezent muszę odesłać go do tej recenzji, zdecydowanie sprawi mi radość tym kremem. ) 



Używałyście produktów tej marki? Znacie ten krem? A może polecacie inne produkty tej marki które warto przetestować? 




czwartek, 1 sierpnia 2019

Tak to już rok! Sesja roczkowa Leny

Witajcie, Ci z was którzy są tu ze mną od dłuższego czasu na pewno wiedzą już że zdjęcia dużo dla mnie znaczą, każdą ważną chwilę staram się uchwycić i zatrzymać na dłużej. Nie mogło być również inaczej w kwestii roczku mojej córeczki Lenki ( tak to już rok, nie mam pojęcia kiedy to przeleciało), trochę bałam się tej sesji ze względu na to że Lenka należy do dzieci których wszędzie pełno i w miejscu za długo nie usiedzi ale okazało się że bardzo dobrze współpracowała z fotografem i podobało jej się. A ja w tych zdjęciach jestem zakochana, zresztą zobaczcie sami.





















A wy co sądzicie o sesjach roczkowych? Mieliście taką, planujecie? A może to zupełnie nie wasz klimat? :)

wtorek, 23 lipca 2019

Lipcowe denko



Witajcie, dziś przychodzę do was z kolejnym postem z serii zdenkowanych produktów. 




Isana Yoghurt & Fruit Kremowy żel pod prysznic cena ok. 4 zł lubię żele isany bo są tanie fajnie się pienią i dobrze myją a do tego pięknie pachną a zapach tego zdecydowanie trafia w mój gust pachnie pysznie.  Polubiliśmy się i na pewno kupię ponownie.

Be Beauty  Żel pod prysznic Róża i Frezja cena ok. 4zł  rzadko używam kosmetyków pielęgnacyjnych tej biedronkowej marki ale po tym żelu zacznę częściej, zapach cudowny typowo kwiatowy sprawia że używa się go naprawdę bardzo przyjemnie, konsystencja gęsta kremowa więc jest wydajny fajnie się pieni i dobrze myje. Pewnie też do niego kiedyś wrócę, ale najpierw przetestuje również inne wersje zapachowe.

Dove Żel pod prysznic o zapachu granatu i werbeny cytrynowej cena ok. 10 zł uwielbiam ten zapach jest obłędny! Bardzo lubię żele Dove ich formułę i zapachy a do tego wariantu zapachowego wracam często.

Isana  Sól do kąpieli z mocznikiem „Calm down” cena ok. 3zł Fajny dodatek do kąpieli za niską cenę ładnie pachnie ale to raczej delikatny zapach, barwi wodę na turkusowy kolor.



Schwarzkopf Gliss Kur  ekspresowa odżywka regeneracyjna cena ok 10zł te odżywki bardzo lubię, używam ich zawsze po myciu przed rozczesywaniem/suszeniem włosy są po nich mięciutkie i dużo łatwiejsze w rozczesywaniu lubimy się.

Perfecta Mama Specjalistyczny Preparat przeciw rozstępom cena ok. 25zł   w czasie ciąży i zaraz po spisywał się naprawdę dobrze jego recenzja tutaj .

Nacomi Kula do kąpieli z olejem z pestek z winogron o zapachu malin cena ok. 5zł zapach ładny przyjemny po kapieli skóra jest nawilżona.

Organic  Shop  Peeling do ciała kenijskie mango cena ok. 10zł , jeżeli czytacie mnie trochę dłużej wiecie że uwielbiam mango i kosmetyki które nim pachną również,  świetny peeling, planuje go zrecenzować więc wrzucę wam ją niedługo.


L`Oreal Paris, Expert Nawilżenia, Krem nawilżający na dzień skóra sucha i wrażliwa cena ok.20 zł szczerze ciężko mi się na jego temat wypowiedzieć bo nie zauważyłam aby w jakikolwiek sposób wpływał na moją skórę, no może poza delikatnym nawilżeniem, ale naprawdę delikatnym którego po chwili na skórze nie było już czuć taki zwyklak, na szczęście mnie nie zapchał ani nic złego mojej skórze nie zrobił.


Cetaphil Emulsja Micelarna do mycia cena ok. 40zł kolejny ulubieniec czasem testuję coś nowego ale i tak od lat do niego wracam sama nie wiem która to już moja butelka, jego recenzję znajdziecie tutaj.



Catrice korektor liquid camouflage cena ok 13zł , mój ulubiony korektor, którego zachwalałam wam już na blogu o tutaj.

Carmex Strawberry cena ok.10 zł  nie polubiliśmy się, nie przepadam ani za jego smakiem ani za zapachem, tego nie skończyłam nawet w połowie ale ląduje w denku bo wiem że nie będę go już używać.

Wibo Banana loose powder cena ok. 17 zł świetny puder to już moje kolejne opakowanie, uwielbiam jego zapach, jego recenzję znajdziecie w serii tanie i dobre tutaj.


Znacie któryś z tych produktów? Może znaleźli się wśród nich jacyś wasi ulubieńcy ? Ciekawi mnie wasze zdanie na ich temat. 

wtorek, 2 kwietnia 2019

Ziaja Liście Manuka Pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom

Witajcie! Ostatnio pisałam wam o jednym z moich zdecydowanych ulubieńców czyli o różanym toniku Evree, a już dziś przychodzę do was z recenzją kolejnego ulubieńca, kosmetyku który jest u mnie na liście must have, denkuję go już długi czas i zawsze do niego wracam mowa tu o paście marki Ziaja z serii Liście Manuka jest to pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom.
Domyślam się, że wiele z was ową pastę zna i możliwe lubi tak bardzo jak i ja, ale ostatnio poleciłam ją osobie która wcześniej nie miała o niej pojęcia i teraz również ją polubiła więc może kogoś z was również zainteresuje. 

Zdaniem producenta jest to głęboko oczyszczający, spłukiwany produkt w formie pasty. Skutecznie redukuje niedoskonałości skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.
Substancje czynne głęboko oczyszczające:
- ekstrakt z liści Manuka o działaniu antybakteryjnym,
- ściągająco-normalizująca zielona glinka,
- aktywna baza myjąca.
Czysta i świeża skóra:
- odblokowuje pory skóry z nadmiaru sebum,
- ma delikatne właściwości ściągające i złuszczające,
- zapobiega powstawaniu zaskórników,
- przeciwdziała tworzeniu nowych niedoskonałości skóry.




Kosmetyk znajduję się w białej 75ml poręcznej tubce, opakowanie ładne proste jak większość produktów tej marki, co mi osobiście bardzo się podoba. Nie ma problemu ze zużyciem produktu dokładnie do cna, zawsze rozcinam sobie tubkę i wyjmuję resztę kosmetyku. Cena niska w granicach 8-10 zł, na promocjach zdarza mi się go kupić jeszcze taniej. 
Zaraz po otwarciu wiemy już dlaczego kosmetyk ten zwany jest pastą, bo właśnie taką konsystencję w nim mamy, gęstą z wyczuwalnymi drobinkami. Zapach wyczuwalny ale przyjemny nie nachalny Jest wydajna, nakładamy niewielką ilość na twarz i to zdecydowanie wystarcza,używam jej ok 2-3 razy w tygodniu,  drobinki są wyczuwalne dla mnie to taki fajny masaż twarzy który jest dodatkowym plusem. Spełnia swoje główne zadanie czyli oczyszcza pory z zaskórników, bardzo dobrze oczyszcza skórę na nosie i brodzie gdzie w moim przypadku problem zaskórników jest największy. Ja używam jej jako peelingu bo właśnie takie działanie wykazuje, bardzo dobrze złuszcza naskórek i ściąga pory a także przygotowuje naszą skórę do kolejnych zabiegów kosmetycznych, skóra po użyciu jest delikatna i przyjemna w dotyku. Za tą cenę naprawdę jest to kosmetyk godny polecenia. 

A jakie są wasze odczucia na jego temat? Jest również waszym ulubieńcem? A może macie inne ulubione produkty oczyszczające cerę?