piątek, 31 sierpnia 2012

Recenzja Morelowego Peelingu Soraya

O tym jakim leniuchem jestem, wie każdy z moich bliskich jednak dziś pobiłam samą siebie. Obudziłam się po godzinie 10 po czym wyciągnięta z łóżka zjadłam śniadanie oglądając przy okazji zaległe filmiki na youtube ( tak od nich też jestem uzależniona;) ) i przeglądając blogi. Dobrze, że trzeba zrobić obiad bo przepadłabym bez reszty. Też miewacie dni zupełnego lenistwa? Czy jesteście raczej typem osób które lubią zawsze mieć coś do roboty?  No ale żeby ta notka nie była zupełnie o niczym zabrałam się za recenzję Peelingu Morelowego firmy Soraya do skóry tłustej i trądzikowej, o czym możecie przeczytać poniżej.


Peeling ten wydaje się nie kończyć, mam go już parę ładnych miesięcy i używając na zmianę z innymi peeling-ami ciągle stoi niewykończony. Tak więc aby nie zabierał niepotrzebnie miejsca postanowiłam go wreszcie wykończyć , czyli zapewne znajdzie się w najbliższym projekcie denko.
Co pisze producent : 
Skład :


Moje odczucia : 
  • Bardzo podoba mi się jego zapach - to pierwszy kosmetyk o zapachu moreli w mojej kolekcji , i zapewne nie ostatni. 
  • Jak pisałam już wcześniej peeling bardzo wydajny.
  • Ma bardzo fajną konsystencje, dobrze spłukuje się z twarzy.

  • No i najważniejsze czy pomaga na zaskórniki i wypryski? Wielkiego działania z jego strony nie zauważyłam, skóra jest oczyszczona, odświeżona, nawet delikatnie rozjaśniona ale liczby zaskórników i wyprysków raczej nie zmniejsza, chociaż jest dobrym dodatkiem do pielęgnacji cery wiele nie wymagającej. 
Podsumowując jest to przyjemny peeling o ładnym zapachu ale cudów nie robi. A wy używałyście? lubicie?
Buziaki. ;*

4 komentarze:

  1. Nie znam, nie używałam:)
    Ja używam peelingującego żelu z BB i p. enzymatycznego z Lirene.

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne tlo bloga <3

    u mnie do wygrania dowolona para butów, zapraszam: http://madame-chocolate.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. mam i lubię... i chyba będzie tak przez kilka najbliższych miesięcy bo peeling jest mega wydajny :D
    a co do leniuchowania - od czasu do czasu urządzam sobie takie w niedziele... jak jest brzydka pogoda i nie można nigdzie wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jestem masakrycznym leniem! lubie ten peeling tzn jego angielska wersje st,.ives:)

    OdpowiedzUsuń